środa, 8 grudnia 2010

Clint Mansell


Muzyka jest ponoć balsamem dla duszy...

W pełni się z tym zgodzę. Czym byłby film bez muzyki?
W swoim poście oczywiście nie chce umniejszać niememu kinie, ale zdecydowanie nic tak nie dodaje smaku scenie jak dobra muzyka.
Pisząc o filmach nie mogę przejść obojętnie obok soundtracków, które ewidentnie zapadają w pamięć.
Są utwory do filmów kasowych, każdy zna rzewne "My heart will go on" Celine Dion, z "Titanica". Są piosenki jak "Deszcze nie spokojne" z filmu "Czterej pancerni i pies", a są także utwory, które nie są kasowym hitem, ale gdyby nie one sceny filmowe nigdy nie były by takie same.
Clint Mansell- dla mnie wystarczą te dwa słowa. Na samo brzmienie nazwiska, ja czuję się zelektryzowana. Mało tego za każdym razem kiedy wspominam "Źródło", do którego muzykę napisał Clint Masnell to czuje te same emocje co za pierwszym razem, gdy oglądałam film. Niewiarygodny strzał prosto w serce, chwytający Cię za nie i wyduszający co wrażliwszym łzę. Jest wiele filmów, czy też wiele scen, które bez muzyki właściwie nie znaczyły by zbyt wiele. To właśnie dźwięki wydawane przez instrumenty, głosy wychodzące z ludzkich gardeł powodują, iz film nabiera niepowtarzalnego smaku i charakteru.
Oczywiście nie tylko Clint Mansell zasługuje na specjalne uznanie, ale o pozostałych moich faworytach w następnych postach.
Tymczasem zachęcam do przesłuchania ścieżki dźwiękowej z filmu "Żródło".
Clint Mansell to autor muzyki także do innych bardzo znanych filmów, zajmujących wysokie miejsce na rankingach serwisów filmowych. Jest autorem soundtracków do filmów takich jak : "Requiem dla snu", czy "Pi"


poniedziałek, 29 listopada 2010

Tuż po weselu



Wytrzymasz nie płacząc?
Tuż po weselu to historia pełnego pasji dyrektora sierocińca w Indiach. Jego podopieczni to dzieci porzucone na ulicach, które znajdują schronienie u Jacoba Petersena. Kiedy brak mu funduszy na dalsze prowadzenie ośrodka pojawia się propozycja zdobycia ogromnej sumy pieniędzy. Jednak jak wiemy w życiu zawsze spotykamy się z jakimś "ale". W przypadku tego filmu to ale jest właśnie kluczowe. Musi bowiem wrócić do Danii (skąd pochodzi biznesmen Jorgen) oraz uczestniczyć w ślubie córki darczyńcy ,wtedy też Jacob staje na rozdrożu..
Podobno to wyciskający łzy dramat dla "bab". No dobrze...o ile łzy się leją (momentami siarczyście) to bynajmniej nie jest tylko dla kobiet. Trudno powiedzieć cokolwiek o tym filmie bez zdradzania kolejnych wątków fabuły, które z kolei składają się na coraz to nowy obraz sytuacji, w której znajduje się bohater. Akcja posuwa się leniwie, budują stopniowo klimat i prowadząc widza przez różne odcienie emocji. Plus barwne pejzaże Bangalore (nie tego które znają turyści)  i Kopenhagi.

Polecam na wieczór do oglądania w ciszy i samotności.

Tuż po weselu/ Efter brylluppet
Reżyseria:  Susanne Bier

W rolach głównych: Mads Mikkelsen jako Jacob, Sidse Babett Knudsen jako Helena, Rolf Lassgard jako Jorgen 


sobota, 27 listopada 2010

101 Reykjavík

Nie wątpliwie doświadczenia rodzinne w znacznym stopniu przekładają się na nasze postrzeganie świata i własnej przyszłości. Reykjavík to islandzkie miasto, w którym panuje wieczna zima. W tym też mieście pośród barów i spelunek Hlynur stara się zaleźć swoje miejsce w życiu. W opach alkoholu i w kłębach dymu tytoniowego główny bohater poznaje kolejne kobiety, które uwodzi. Mimo tego, iż spędza wieczory na romansach z coraz to innymi kobietami ma z nimi problemy. Nie radzi sobie w szczerych relacjach damsko-męskich. Czuje się on także silnie związany ze swoją matkom. Hlynur nie zamierza znaleźć pracy, nie uważa także, iz powinien wyprowadzać się od matki sytuacja zmienia się diametralnie w momencie, kiedy jego matka postanawia "wyjść z pod klosza" i oświadczam iz jest lesbijką. Co gorszę dla Hlynura? Partnerka jego matki piękna nauczycielka flamenco stanowi dla niego obiekt pełen pożądania.. jak potoczą się dalsze sprawy dowiecie się oglądać film.. ja osobiście zachęcam, tym bardziej aby poczuć specyfikę tego filmu i obszaru, który stanowi dobre tło dla całości.

reżyseria: Baltasar Kormákur
w rolach głównej:
  • Hilmir Snær Guðnason jako Hlynur
  • Victoria Abril jako Lola Milagros

środa, 24 listopada 2010

Flight of the Conchords

Chociaż blog z założenia miał być filmowy, postanowiłam jako pierwszy wziąć pod lupę serial, który mnie zachwycił. Mówię o jednej z produkcji HBO "Flight of the Conchords".  Serial opowiada perypetie członków mało znanego zespołu, którzy posiadają tylko jedną, acz bardzo zapalona fankę. Bohaterowie z pochodzenia są Nowozelandczykami co nieraz staje się powodem do ich dyskryminowania. Istotną rolę odgrywa także jak twierdzą niektórzy nieco ograniczony menager Murryey. Błyskotliwe dialogi, dyskusje i humor pełen dystansu, wszytko to okraszone naprawdę dobrą muzyką. Serial porusza wiele istotnych kwestii, oglądając go możemy znaleźć wiele analogii do swojego życia. Historie przedstawione są tak, że można w nich znaleźć coś dla siebie, odszukać swojego problemu.

W rolach głównych wystąpili fantastycznie grający:

Jemaine Clement, oraz Brat McKenzie grając samych siebie.

Gorąco polecam.

środa, 17 listopada 2010

Początek

Witam wszystkich na moim blogu.

Mówi się, że początki są zawsze trudne, jak wskazuje adres, blog będzie dotyczył filmów.
Kocham się w kinematografii. Uważam, że warto o tym dużo mówić, warto także o tym pisać.
Zachęcam wszystkich do dzielenia się swoja opinią na tematy związane z filmami i ludźmi kina.